• Kasia&Ola

Cała prawda o Amerykańskich weselach

Aktualizacja: sty 13

Ponieważ jest to artykuł rozpoczynający cykl „Śluby i wesela na świecie”, pozwolę sobie na nieco nietuzinkowy wstęp. Przez chwilę rozważałam, o czym napisać najpierw. Istnieje tyle niesamowitych tradycji i obyczajów, o których chciałabym Wam opowiedzieć na łamach bloga. Trwające kilka dni śluby indyjskie, aranżowane śluby islamskie czy przedziwne plemienne zwyczaje rodem z Afryki. Prawda jest taka, że nie wyobrażam sobie rozpocząć tego cyklu w inny sposób. Mieszkam w Stanach Zjednoczonych od prawie dwóch lat, poznaję wspaniałych ludzi i zatapiam się w ich kulturze. Żaden temat nie jest mi obecnie bliższy niż wesele w amerykańskim stylu. Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia przypadną Wam do gustu, mimo iż będą nieco odmienne od pozostałych publikacji na jakie możecie trafić przeszukując internet.


Zanim zabrałam się do pisania postanowiłam zrobić mały reasearch. Poczytać czym zdaniem innych weddinng plannerów oraz przyszłych par młodych jest amerykańskie wesele. Przyznam, że nie byłam szczególnie zaskoczona, ale kilka rzeczy zwróciło moją uwagę i sprawiło, że na twarzy pojawił się uśmiech. Zgodnie z tym, co udało mi się ustalić w ramach internetowego śledztwa, żeby zorganizować idealne amerykańskie wesele, niezbędny jest konsultant ślubny. Bez niego ani rusz… nie wiem, czy to zwykły marketing, fakt, że Ameryka jest kolebką wedding planinngu czy wpływ komedii romantycznych, ale osobiście bardzo mnie to rozbawiło. Charakterystycznym elementem takiej uroczystości jest orszak weselny złożony z wianuszka druhen i drużbów w takich samych strojach oraz kilku uroczych flower girls sypiących kwiatki. Mile widziane są również podniosłe przemówienia wygłaszane przez najważniejszych gości. Przyjęcie w plenerze pod białym namiotem i okrągłe stoliki. Nie myślcie, że kpię sobie z takich uroczystości. Wprost przeciwnie bardzo je lubię. Ponadto wiele w tym prawdy. Nie da się ukryć, że są to tradycje, które przypłynęły do nas prosto zza oceanu, jednakowoż chcę podkreślić, że istnieje jeszcze coś więcej. Ameryka to kraj nieznoszący schematów i ograniczeń, pełen imigrantów, a co za tym idzie niesamowicie bogaty pod względem kulturowym i zwyczajowym. I właśnie takie są prawdziwe amerykańskie wesela. Czasami są to tradycyjne, wystawne uroczystości, o których wspominałam wcześniej, innym razem spontaniczne i szalone śluby w Las Vegas aż po kameralne przyjęcia w parku kończące się zabawą w dyskotece. Ponieważ o tych pierwszych rozpisują się wszyscy, ja skupię się na bardziej niecodziennych rozwiązaniach.

Niejednokrotnie odpoczywając nad oceanem, siedząc w pubie ze znajomymi czy spacerując po parku, byłam świadkiem, a nawet uczestnikiem ceremonii ślubu i wesela. Mimo że zmienia się para młoda, lokalizacja, ilość zaproszonych gości oraz oprawa ceremonii, zawsze odnoszę wrażenie, że wszystko to jest jakieś nieoficjalne i niezaplanowane. Jako wedding planner jestem oczywiście zwolenniczką skrupulatnego planowania, ale wydaje mi się, że czasami zorganizowanie perfekcyjnego wesela przyćmiewa to, co najważniejsze. Notabene w moim rozumieniu od tego właśnie są konsultanci ślubni, żeby para młoda mogła skupić się na tym, co najistotniejsze — na sobie, łączącym ją uczuciu i jednej z najpiękniejszych chwil w życiu, jaką jest zawarcie związku małżeńskiego. Zmierzając do sedna, chciałabym Wam przekazać, że Amerykańskie wesela to nie szczegółowy plan uroczyści i rozhisteryzowana panna młoda. Amerykańskie wesela to luz i dzielenie się cudownymi chwilami ze swoimi bliskimi i całym światem. To panna młoda, która wita się ze wszystkimi słowami: „Cześć! Cieszę się, że tu jesteście. Możemy zaczynać?” To obcy ludzie, którzy akurat spacerowali po parku i zatrzymali się złożyć życzenia, to goście weselni w różnym wieku, którzy bawią się do białego rana na dyskotece. To pan młody w hawajskiej koszuli i szortach… swoją drogą to jedyny rozsądny strój, gdy bierze się ślub na plaży, a temperatura sięga 40 stopni Celsjusza.

Poniżej chciałabym przedstawić Wam kilka niecodziennych aranżacji i miejsc, cieszących się popularnością wśród kreatywnych par młodych z USA. Niektóre z nich dotarły również do Polski. Być może okażą się dla Was inspiracją.


Ślub w przestworzach

To niecodzienne rozwiązanie rodem z Nowego Meksyku. Pary młode mogą powiedzieć sobie „tak” szybując balonem podczas International Ballon Fiesta. Czy kiedykolwiek przyszło Wam do głowy takie rozwiązanie? Tak się składa, że ten szalony pomysł dotarł już do nas zza oceanu. Istnieje kilka firm, które z powodzeniem organizują kameralne ceremonie w przestworzach.


Ślub w jaskini

Nie chodzi tu o jakąkolwiek jaskinię. To niezwykłe miejsce nosi nazwę Bridal Cave i znajduje się w stanie Missouri. Indiańska legenda głosi, że pierwszy ślub odbył się tam na początku 1800 roku. Jak Wam się podoba taka koncepcja? Mnie bardzo, chociaż nie jest to rozwiązanie dla osób cierpiących na klaustrofobię. Czy w kraju nad Wisłą można zorganizować podziemne wesele? Jasne, że tak! Nasza słynna Kopalnia Soli w Wieliczce dysponuje, aż czterema pomieszczeniami przeznaczonymi do organizacji imprez okolicznościowych, a ponadto w podziemnych kaplicach można przeprowadzić ceremonie ślubu kościelnego. Innym mniej popularnym, ale równie klimatycznym miejscem tego typu jest Kopalnia Soli w Bochni. Osoby preferujące kameralne uroczystości w gronie najbliższych będą zachwycone urokiem Jaskini Stajnia znajdującej się na terenie zamku w Bobolicach.


Ślub na lodowcu

Pewna restauracja na Alasce pomaga parom młodym w realizacji ich niecodziennych marzeń, a jednocześnie dba o bezpieczeństwo i logistykę ceremonii, która odbywa się na lodowcu. Przeprawa statkiem, helikopterem oraz zapewnienie specjalistycznego sprzętu to twardy orzech do zgryzienia, ale czego się nie robi, żeby uszczęśliwić dwoje zakochanych w sobie ludzi. Obawiam się, że nawet Czary Marry nie potrafi ściągnąć do Polski lodowca, ale zachęcam Was do nieco bardziej przyziemnej opcji, jaką jest wesele zimą. Przyznam szczerze, że organizacja takiej uroczystości jest moim zawodowym marzeniem i mam nadzieję, że już niedługo z Waszą pomocą uda mi się je zrealizować.

Jest jeszcze wiele innych miejsc, o których warto wspomnieć ze względu na ich oryginalność. Wulkan? Roller Coaster? Świątynia Majów? Zapewne można by było wymieniać w nieskończoność. To tylko kolejne przykłady potwierdzające, że wyobraźnia Jankesów nie ogranicza się do polskiej interpretacji amerykańskiego wesela.

Zachwyca również różnorodność w wyborze motywu przewodniego uroczystości. Upodobaniem cieszą się wesela utrzymane w klimacie kinowych i telewizyjnych super produkcji oraz bajek. Wśród nich odnajdziemy uroczystości oparte na motywach Harry’ego Pottera, Gry o Tron, Alicji w Krainie Czarów i wielu innych.

Także atrakcje weselne bywają bardzo nietuzinkowe. Zapewne jest to tylko kwestią czasu, a zagoszczą u nas na dobre. Dmuchany zamek? Nie dajcie się zwieść, że to rozrywka przeznaczona wyłącznie dla dzieci. Food truck’i? Dlaczego nie? Confetti Bar? W Ameryce to trend cieszący się coraz większą popularnością. Rysownik tworzący karykatury? Sama uczestniczyłam w imprezie okolicznościowej z taką atrakcją i uwierzcie mi, nie było osoby, która by z niej nie skorzystała.

Bardziej przyziemnym zwyczajem, który cieszy się popularnością również w Polsce, ale przywędrował do nas zza wielkiej wody, jest organizacja spotkań lub weekendów integracyjnych dla zaproszonych gości. Jak wiadomo, Amerykanie lubią działać z rozmachem, dlatego niejednokrotnie organizują tydzień integracyjny, który poprzedza dzień ślubu i wesela.

Tak jak wspominałam Ameryka to kraj rozmaitości, każdy znajdzie tu mały kawałek tortu dla siebie. Jest jeszcze wiele aspektów, które z pewnością powinnam była poruszyć na łamach tego artykułu, ale niestety mogłoby się to zakończyć powstaniem okropnie nudnego elaboratu zakrawającego rozmachem o encyklopedię. Tak czy inaczej, nie dajcie się zwieść, że Amerykańskie wesele to sztywniackie przyjęcie pozbawione spontaniczności. Nie wierzcie stereotypom i bądźcie otwarci na niesztampowe rozwiązania. No i najważniejsze! Zachowajcie luz i cieszcie się Waszym pięknym weselem niekoniecznie w Amerykańskim stylu.


Źródła zdjęć: http://tpozphotoblog.com http://www.brianjuddtours.com https://media.glamour.com/photos/5695f84216d0dc3747eed36d/master/w_930,c_limit/weddings-2013-06-01-wedding-venue-hot-air-ballon-main.jpg http://geoffreysinclair.com.au http://www.jenolancaves.org.au http://www.coolingerie.com https://media.glamour.com/photos/5695f84316d0dc3747eed371/master/w_930,c_limit/weddings-2013-06-05-wedding-venue-glacier-main.jpg http://www.deerpearlflowers.com https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/ad/be/33/adbe335dc3aaec319c91a7307175b3b1.jpg http://www.intimateweddings.com http://eld.laurengroveinter.netdna-cdn.com http://bridalguide.com http://www.capitolromance.com http://www.weddingpartyapp.com

Sesja stylizowana - realizacja Czary Marry wedding planner
konsultantki ślubne z agencji ślubnej Czary Marry - organizatorki ślubów i wesel

Napisz

do nas!

kontakt@czarymarry.com
Kasia 577 900 036, Ola 726 594 267

  • Black Spotify Icon
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon
  • Black YouTube Icon

Agencja ślubna Czary Marry Wrocław