• Kasia&Ola

Poleć mi kogoś, ale nie za miliony monet.

Aktualizacja: kwi 8



To jedno z częściej pojawiających się zwrotów na forach i grupach ślubnych. Dziś postanowiłam się z nim rozprawić!


Oczywiście mam świadomość, że nie zawsze cena idzie w parze z jakością, ale niestety najczęściej tak bywa. Nie dotyczy to wyłącznie branży ślubnej, ale niemal każdej dziedziny. Weźmy na przykład samochody. Nie ważne, czy udasz się do salonu Mercedesa i wybierzesz najnowszą S klasę, czy kupisz w komisie starą audicę, od Niemca, który płakał, jak sprzedawał, tak czy siak jest to środek transportu. Obydwoma samochodami da się jeździć, ale możesz się spodziewać, większego komfortu jazdy, bezpieczeństwa, niezawodności i luksusu po nowiutkim mercedesie. Ale nie o motoryzacji będziemy tutaj rozprawiać.


Na początku weźmy pod lupę miejsce weselne. Jak myślicie, na czym oszczędzają właściciele nisko budżetowych sali?


Przede wszystkim na jakości — jedzenia, obsługi, wystroju.


Jaki to ma realny wpływ na wygląd twojego Wesela?


Zwykle możesz się spodziewać mało wyszukanego jedzenia, które nie cieszy ani oka, ani żołądka. Stół zapewne będzie się uginał od ilości potraw, ale przecież nie chodzi o ilość, a o jakość. Czy nie fajniej byłoby posmakować regionalnych produktów, sezonowych warzyw? A może wolicie, gdy szef kuchni przygotuje coś, co zaskoczy zarówno Was, jak i Waszych gości? Kto świadomie się odżywia i robi zakupy, wie, że dobre jedzenie nie jest tanie, a w fast foodach nie pracują master chefowie tylko studenci.


Wspomnieliśmy już o kucharzu, zgrabnie przechodząc do profesjonalnej obsługi. Nikt nie lubi wolnych i zblazowanych kelnerów, tak samo, jak nikt nie lubi, kiedy się go oblewa rosołem podczas serwisu obiadu. Jeśli wybieracie salę, w której cena za talerzyk jest bardzo niska, musicie mieć świadomość, że prawdopodobnie właściciele nie płacą zbyt wiele obsłudze. Gdzieś te oszczędności muszą znaleźć. Nie stać ich na super kucharza i wyszkolonych kelnerów. Biznes zwyczajnie by się nie spinał. Oczywiście ogromne znaczenie ma również sam manager lub właściciel. Z doświadczenia wiem, że pary oczekują od nich otwartości i elastyczności. Czy wierzycie w to, że właściciel sali, który musi zorganizować dużo więcej wesel w roku, żeby zarobić, ma czas na śledzenie trendów, na poszerzanie horyzontów? Raczej nie. Jego odpowiedź na większość Waszych pytań będzie brzmiała: Nieee, robimy tak od 20 lat i się sprawdza… Istnieje też szansa, że na pierwszym spotkaniu zgodzą się na wszystko, a potem zapomną. Często tworzą umowy sami lub ściągają je z internetu w przeciwieństwie do droższych miejsc, które współpracują z prawnikiem. Nietrudno się domyślić, że taka umowa jest mało konkretna i nie chroni Was w żadnym stopniu.


No i na koniec wygląd. Zakup działki w malowniczej okolicy i budowa sali to niewyobrażalne koszty, a kredyt sam się nie spłaci. Jeśli miejsce jest piękne, to broni się samo, nie trzeba go “ozdabiać” plastikowymi kwiatami i bibelotami… Kto marzy o weselu w pięknej sali palec do budki! No właśnie wszyscy! Co to oznacza? Piękne miejsce staje się popularne z dnia na dzień. A wtedy wzrasta popyt, ceny muszą pójść w górę. Ekonomistą nie jestem, ale wniosek nasuwa się sam.


No to teraz inni wykonawcy...



Fotograf i kamerzysta


Tani fotograf lub filmowiec może być teoretycznie tak samo uzdolniony, jak drogi, może mieć równie duży zapał do pracy… ale czy dysponuje tym samym sprzętem, oprogramowaniem do obróbki materiału, czy ma nieograniczony dostęp do muzyki, doskonali swoje umiejętności na dość drogich szkoleniach dla profesjonalistów? Również i on musi zrealizować więcej zleceń, a czas oddania Waszego materiału się oddala i oddala.


DJ


Branżowe opowieści o sprzęcie wśród filmowców, fotografów i DJ-ów nie mają końca. U tych ostatnich nie liczy się wyłącznie jakość i moc, ale i wygląd. Światła, stanowisko Dj-skie, zaufajcie mi, te rzeczy sporo kosztują. Potrzebny jest też duży bus, żeby to wszystko przetransportować. Oczywiście to nie sprzęt świadczy o umiejętnościach prowadzenia imprezy. Wiecie jaki jest podstawowy grzech DJ-ów z dolnej półki? Disco Polo!!! Wiem, że jedni je lubią, a drudzy nie… nie będziemy się o to spierać, czy można zrobić wesele bez tego gatunku muzycznego, ale z moich obserwacji wynika, że jak DJ-owi brakuje umiejętności, ratuje się Disco Polo. Chwyta się go jak tonący brzytwy, a my musimy patrzeć na tę katastrofę i brać w niej udział. Na ratunek jest już za późno. Najgorzej.


Kapela


Załóżmy, że kapela kosztuje 3 tys. zł (w opcji niskobudżetowej). Średnia ilość osób w zespole to 4. Zespół podczas wesela gra średnio około 10h. Wychodzi nam stawka około 75 zł/h dla jednej osoby. Ale! Nie zapominajmy o kosztach dojazdu, busie, którym owa kapela do Was dojedzie, czasami trzeba zapłacić kierowcy. No i te cholerne podatki! Śpiewanie i granie na instrumentach przez 10h to bardzo ciężka praca. Nauka gry na instrumencie to lata ćwiczeń, potu i krwi. Coś się tu nie zgadza… coś niska ta stawka, a wiadomo muzycy to artyści i dobrze się cenią. Muzyk grający na ceremonii ślubu cywilnego to koszt około 300-500 zł. Ceremonia wraz z życzeniami to nie cała godzina. Dalsze wnioski nasuwają się same.


Wspomniałam już trochę o podatkach i umowach. Każdy, kto prowadzi nawet jednoosobową firmę, wie, że ich opłacenie potrafi być nie lada wyzwaniem. Czy chcesz, czy nie podatki płacić trzeba. Kto tego nie robi w zasadzie, jest oszustem. Potrzeba sporej odwagi, żeby oszukiwać urząd skarbowy. W windykowaniu długów do pięt nie dorasta im nawet Provident. Jeśli wykonawca działa w szarej strefie i oszukuje urząd skarbowy, to czy nie boicie się, że oszuka i Was? No właśnie, trochę niepokojące... 





Podsumowując, pozwolę sobie wrócić do motoryzacyjnego przykładu ze wstępu. Być może, audica z niemiec nie okaże się powypadkowym gratem. Możliwe, że właściciel dbał o nią i włożył całe serce, żeby służyła Wam jak najlepiej… możliwe. Jedno jest pewne, kupując nowe auto z salonu bez względu, czy będzie to prestiżowy Mercedes, solidna japońska Toyota czy poczciwa Skoda, posłuży Wam przez parę ładnych lat, a jak nie, to macie gwarancję i wsparcie od dealera.


Trochę zbagatelizowałam sprawę doświadczenia zawodowego, a przecież powinno mieć ogromny wpływ na cenę danego wykonawcy. Nie najlepiej wpisuje się w mój motoryzacyjny przykład, ale pamiętajcie, ma ogromne znaczenie. Im więcej przepracowanych scenariuszy, zorganizowanych lub poprowadzonych imprez, tym lepiej.

Nie zapominajcie o tym :)





243 wyświetlenia
Sesja stylizowana - realizacja Czary Marry wedding planner
konsultantki ślubne z agencji ślubnej Czary Marry - organizatorki ślubów i wesel

Napisz

do nas!

kontakt@czarymarry.com
Kasia 577 900 036, Ola 726 594 267

  • Black Spotify Icon
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon
  • Black YouTube Icon

Agencja ślubna Czary Marry Wrocław